Wracam po 2 miesięcznej przerwie. Przerwie od pieczenia i przerwie od pisania. Ten czas pozwolił mi na zrobienie tylko jednego tortu, ale za to jak wyjątkowego! To był wieczór Panieński Asi: balony, przyjaciele, pyszne jedzenie - gorączka sobotniej nocy! Tort był oczywiście niespodzianką, zamówioną przez przyjaciółkę. Miał być lekki i prosty. Po rozmowach i przesłanych propozycjach, zainspirowane latem i piękną pogodą, wybrałyśmy tort...